RSS
 

Dój

Ręczne dojenie krów bywa przeprowadzane trzema metodami: przez piąstkowanie, osmykiwanie i kciukowanie. Właściwą metodą doju jest jedynie piąstkowanie.

Technika piąstkowania polega na tym, że kciukiem i palcem wskazującym obejmuje się strzyk u jego nasady zaciskając te palce zamyka się górną część kanału strzykowego i dociskając do strzyka kolejno pozostałe palce, wyciska się mleko na zewnątrz. Jako pierwsze powinno się doić ćwiartki przednie, a potem tylne. Podczas następnego doju zmienia się kolejność, dojąc w pierwszej kolejności ćwiartki tylne, a następnie przednie. Zapewnia to równomierne używanie prawej i lewej ręki do dojenia wszystkich ćwiartek i wpływa dodatnio na równomierny ich rozwój.

Wprowadzenie doju mechanicznego znacznie zmniejsza pracochłonność dojenia oraz zwiększa liczbę krów, które 1 dojarz może wydoić w jednostce czasu. Ręcznie może on wydoić w ciągu 1 godz. około 6 krów, podczas gdy przy obsłudze najbardziej zmechanizowanych dojami karuzelowych liczba krów wzrasta aż do 80 sztuk.

Po wykonaniu wszystkich czynności wstępnych, analogicznie jak przed dojem ręcznym, włącza się silnik i sprawdza wysokość podciśnienia. Następnie przenosi się zespoły robocze dojarki do obory i po podłączeniu ich do przewodu podciśnienia sprawdza się i reguluje liczbę pulsów. Po wykonaniu masażu wymienia ujmuje się lewą ręką kolektor, otwiera jego zawór mleczny i zakłada kubki udojowe na strzyki, w pierwszej kolejności na tę połowę wymienia, która jest bardziej oddalona od konwi.

W trakcie doju przepływ mleka można obserwować przez przezroczysty wziernik umieszczony w kolektorze. Po stwierdzeniu zanikania przepływu mleka należy przystąpić do mechanicznego podoju. W tym celu lewą ręką pociąga się kolektor, ku dołowi, prawą zaś masuje się wymię w kierunku od nasady ku strzykom. Powoduje to spływanie resztek mleka do zatoki mlekonośnej i strzyków oraz przeciwdziała głębszemu zasysaniu się kubków udojowych na puste strzyki.

Kubki udojowe zdejmuje się wkładając kciuk między strzyk a kołnierz gumy strzykowej.

Bezpośrednio po zakończeniu doju należy kubki udojowe zanurzyć w zimnej, a następnie w gorącej wodzie (o temp. około 85°), zasysając ją do konwi, wyszorować szczotką i jeszcze raz przepuścić przez aparat gorącą wodę. Następnie należy ściągnąć przewód mleka z pokrywy konwi i przewód pulsacyjny z pulsatora, zawiesić aparat dojący na dezynfekatorze i zalać go płynem dezynfekującym. W tym stanie pozostaje on aż do następnego doju. Dokładnie umyte konwie wiesza się do góry dnem, czyste pokrywy oraz pulsatory układa się na półce.

Przed przystąpieniem do następnego doju zdjęte z dezynfekatora aparaty dojące należy przepłukać ciepłą wodą w celu usunięcia środka dezynfekującego oraz ogrzania kubków udojowych, co korzystnie wpływa na odruch oddawania mleka przez krowy.

W indywidualnych gospodarstwach rolnych stosuje się dój na stanowisku za pomocą dojarek konwiowych. Gospodarstwa o małej liczbie krów dojnych – od 5 do 8 sztuk – posługuję się 1 aparatem dojącym, a przy większej liczbie od 6 do 20 krów – dwoma. Nie zaleca się wprowadzania doju mechanicznego do gospodarstw o mniejszej liczbie krów dojnych niż 5 ze względu na koszt aparatury oraz krótszy czas trwania ręcznego doju krów.

W wielkostadnych oborach powinna być instalowana dojarka bezkonwiowa tzw. przewodowa, odprowadzająca mleko rurociągiem do mleczarni znajdującej się przy oborze. Dojarki przewodowe zwiększają efektywność pracy, gdyż 1 dojarz może wydoić w ciągu godziny 25 krów. Staje się to możliwe dzięki wyeliminowaniu wszelkich czynności związanych z przenoszeniem konwi, wylewaniem z nich mleka itp. Omawiany typ dojarek poprawia jakość mleka, które nie styka się ze środowiskiem obory. Niezmiernie ważne jest tu zachowanie pedantycznej wprost czystości, dokładne mycie i odkażanie rurociągu mlecznego, gdyż w przeciwnym razie może dojść do skażenia wszystkiego mleka uzyskanego w czasie udoju.

Gospodarstwa wielkostadne utrzymujące krowy nowoczesnym systemem, tzw. wolnostanowiskowym, posiadają oddzielne pomieszczenia do doju, zwane dojarniami. Dojarnie wyposażone są w hale udojowe oraz w szereg pomieszczeń towarzyszących, jak zlewnia mleka, zmywalnia, maszynownia, szatnia, magazyn paszy treściwej. Obok hali udojowej dojami znajduje się przykryta dachem poczekalnia dla krów, o utwardzonej nawierzchni, gdzie zbierają się krowy oczekujące na dój. Z poczekalni krowa wchodzi do hali udojowej i ustawia się na stanowisku udojowym. Po umyciu wymienia, masażu i zdojeniu pierwszych porcji mleka rozpoczyna się dój właściwy, podczas którego krowa otrzymuje paszę treściwa. Po zakończeniu doju opuszcza halę udojową oddzielnym wyjściem.

W dojarni tandemowej stanowiska dla krów umieszczone są prawie równolegle do osi budynku w jednym lub w dwóch rzędach. Wprawny dojarz może wydoić tu w ciągu 1 godz. do 35 krów.

W dojarni jodełkowej stanowiska dla krów ustawione są pod kątem 30-36° w stosunku do podłużnej osi budynku i nie są oddzielone od siebie przegrodami, co daje znaczną oszczędność miejsca oraz zwiększa efektywność pracy dojarza. Odległość między wymionami poszczególnych krów wynosi tu około 0,9 m, podczas gdy w dojami tandemowej aż 2,5 m. Przy wyrównanej mleczności krów i dobrej organizacji pracy 1 dojarz może wydoić w ciągu 1 godz. aż 60 krów.

Najnowocześniejszym typem dojami, dostosowanym do obór posiadających kilkaset krów dojnych, jest dojarnia karuzelowa. Stanowiska udojowe, rozmieszczone tandemowo lub w jodełkę, znajdują się na obrotowej platformie. Jeden obrót jej trwa 6-8 min., podczas których wykonuje się wszystkie czynności przeddojowe, dój właściwy i dodajanie krów. Jeden dojarz doi tu przeciętnie 65 krów w ciągu 1 godz., a w niektórych oborach w USA nawet do 80 krów. Dojarnie karuzelowe wymagają bardzo wyrównanego pogłowia krów, oddających mleko w jednakowym czasie.

Dodaj komentarz