RSS
 

Dziura w brzuchu – fistulizacja

24 lis

Im ludzkość dłużej istnieje, tym częściej można się spotkać z dziwactwami. Do „dziwactwa” można zaliczyć fistulizację, czyli zabieg polegający na zrobieniu dziury w brzuchu krowy prowadzącej prosto do żwacza (jednej z przegród żołądka przeżuwaczy). Otwór ten mierzy aż 15 cm, tak aby można było spokojnie przełożyć przez niego rękę. Założenie gumowej cewki uniemożliwia zrośnięcie się otworu, przez co krowa ma go aż do końca swoich dni. Sprawdza się w ten sposób treść żwacza, czyli miejsce gdzie następuje wstępne trawienie. Dzięki temu naukowcy mogą analizować dopiero co zjedzony przez krowę pokarm i przeprowadzać eksperymenty. Na „dziurze w brzuchu” zyskują także studenci weterynarii, którzy mogą z innej perspektywy poznać organizm zwierzęcia. Pierwsze „dziurawe krowy” pojawiły się w hodowlach uniwersyteckich w Stanach Zjednoczonych i do dziś w tego typu ośrodkach jest ich najwięcej.

Woły i krowy, którym wykonano otwór po lewej stronie powłok brzusznych, nazywanego fistulą, czeka „lepszy” żywot. Ich rola sprowadzać się będzie do konsumowania i poddawania się eksperymentom – jak zapewniają naukowcy i hodowcy – całkowicie bezbolesnych. W istocie, gdy obserwujemy zwierzęta, których wkłada się ręce w gumowych rękawicach do żołądka, wydają się niczym nie wzruszone.

Fistulizacja jednak przede wszystkim wykonywana jest, żeby zapobiec nadmiernemu wydzielaniu przez bydło metanu, który przyczynia się do globalnego ocieplenia. Metan wytwarza się u krowy przez działanie archebakterii podczas trawienia. Do żwacza przez ową dziurę w boku wprowadza się taniny, które uniemożliwiają produkcję tak dużej ilości metanu (jedna krowa wytwarza średnio 150 kg metanu rocznie). Dzięki temu pojedyncza sztuka wytwarza o około 15% mniej tego szkodliwego związku, przez co traci mniej energii, ponieważ nie musi tyle pobekiwać.



Nadal mam cichą nadzieję, że krowy przez to nie cierpią. :)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Ciekawostki :)

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz