RSS
 

Żarty

– Jak nazywa się krowa bez rowa?
– K.

***

– Wiesz czym się różni kobieta od krowy?
– Nie wiem.
– No to masz problem.

***

– Jak się nazywa byk po diecie?
– Skurczybyk.

***

– Co to jest: chodzi i mówi „uuum, uuum”?
– Krowa na wstecznym.

***

Wezwał gospodarz weterynarza do chorej krowy. Gdy ten przyjechał, kazał chłopu patrzeć pod ogon, sam zaś zagląda do pyska:
– Czy pan mnie widzi?
– Nie.
– To pewnie będzie skręt kiszek.

***

– Co robi krowa w kuchni?
– Placki.

***

Ufoludki dowiedziały się, że na ziemi jest takie zwierzę, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi pompował ogonem. Nagle krowa zrobiła kupę i ten, który doił, krzyczy do drugiego:
– Wyżej łeb, bo muł zasysa!

***

Fąfara wybrał się na polowanie i upolował krowę. Zirytowany właściciel krowy mówi:
– Czy pan pierwszy raz w życiu miał strzelbę w ręku?
– Skądże! Ale pierwszy raz trafiłem!

***

Chuck Norris nie doi krowy. On trzyma za strzyki, a krowa podskakuje.

***

– Jak się nazywa potomek krowy?
– Pokrowiec.

***

Zlatują się trzy sroki i rozmawiają:
– kupiłam sobie zegarek.
Druga mówi:
– ja kupiłam sobie 2 krowy.
Trzecia się nie odzywa, bo nic nie kupiła. Na drugi dzień znów się zlatują. Pierwsza mówi:
– ktoś ukradł mój zegarek.
Druga mówi:
– a mi moje dwie krowy.
A trzecia patrzy na zegarek i mówi:
– o już wpół do dwunastej muszę iść wydoić moje dwie krowy.

***

– Krowa stoi na granicy Polsko Czeskiej. Do kogo należy ogon?
– Do krowy.

***

Idzie zajączek lasem i widzi jak krowa włazi na drzewo.
– Krowa, po co włazisz na drzewo?
– Śliwek chce trochę pojeść.
Pomyślał zajączek głupia krowa i poszedł dalej. Po chwili myśli sobie zaraz, zaraz przecież to była sosna. Wraca do krowy i mówi:
– Ty krowa, ale to jest sosna.
– Spoko, spoko śliwki mam w torbie.

***

– Czym różni się krowa od byka?
– Byk się uśmiecha jak go doisz.

***

– Co należy zrobić, gdy gołąb napaskudzi na głowę?
– Podziękować Bogu, że nie dał skrzydeł krowom.

***

Spotkał wąż krowę i mówi:
– Sssssspadaj!
– A muuuuszę?!

***

Rozmawiają dwie krowy:
– Muuuuuu!
– Meeeee!
– Nie zmieniaj tematu.

***

Przyjeżdża Stasiek z Anglii do Górali, a Ojciec do niego mówi:
– Stasiek! Wywieź gnój.
– What (czyt. łot)?
– Łot krów i świń.

***

– Czym się różni traktor od krowy?
– Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali to idzie dalej.

***

Lekcja biologii:
– Proszę mi wymienić pięć rzeczy, które zawierają mleko – mówi nauczycielka.
– Masło, ser, twaróg i dwie krowy.

***

Siedzą 2 wróble na gałęzi, jeden z nich był pijany. Pijany mówi:
– Załóż się, że jak skoczę na tę krowę to ją zabiję.
Trzeźwy się zgodził. Pijany skoczył na pysk krowy, ta się przestraszyła i upadła. Trzeźwy krzyczy do niego:
– Przestań, po co skaczesz po niej, przecież ona już nie żyje.
– Czekaj, jeszcze jej żebra połamię.

***

Stoją dwie krowy na łące i gadają:
– Słyszałaś o tej chorobie?
– Słyszałam!
– Szaleją krowy, co?
– Szaleją jak jasna cholera!
– Dobrze, że nam pingwinom to nie grozi!

***

Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą i brudną krowę. Jeden z byków mówi:
– Pałka, zapałka dwa kije, kto się nie schowa, ten kryje!

***

W pewnej wiosce na zachodzie chłopak Dave spotkał się z Sue. Nagle Dave zobaczył, że jego najlepszy byk zaczął kryć jedną z krów. Westchnął cicho i spoglądając na to jak natura rządzi zachowaniami zwierząt, poczuł przypływ odwagi i powiedział do Sue:
– Sue, bardzo chciałbym w tej chwili robić to co robi ten byk.
– Ależ proszę bardzo. W końcu to twoja krowa.

***

Pani pyta Jasia:
– Jasiu, dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
– Musiałem prowadzić krowę do byka.
– A nie mógł tego zrobić ojciec?
– Nie proszę pani, to musiał zrobić byk.

***

– Co powstanie po skrzyżowaniu krowy i żółwia?
– Cielak w hełmie.

***

Przychodzi Baca do spowiedzi, zaczyna się spowiadać i mówi:
– Proszę księdza, ukradłem łańcuch.
– Jaki?
– Taki zwykły, trzy metrowy.
– A co było na końcu tego łańcucha?
– Krowa.

***

Mały ptaszek leciał do Afryki, ale było już bardzo zimno i ptaszek zamarzł. Spadł na łąkę i nasrała na niego krowa. Ptaszkowi zrobiło się ciepło, więc zaczął śpiewać. Usłyszał to kot, wyjął go z kupy i pożarł. Jaki z tego morał?
1. Nie każdy, kto na Ciebie narobi jest twoim wrogiem.
2. Nie każdy, kto Cię wyjmie z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz w gównie po uszy, to siedź cicho.

***

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
– Te, krowa, co robisz?
– Jaram i jest OK.
– Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
– Jasne!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
– Stary, nie tak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą – wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy. Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje. Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
– Te bóbr, co robisz?
– Fazuję sobie trochę.
– Daj trochę stuffu, ja też chcę.
– Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
– Bóbr, k****, wypuść powietrze!

***

W pociągu jadą: astronom, fizyk i matematyk. Widzą czarną krowę przez okno. Astronom: „Krowy w tym kraju są czarne”. Fizyk: „Dla ścisłości, w tym kraju jest przynajmniej jedna czarna krowa”. Matematyk: „Co wy wiecie o ścisłości. W tym kraju co najmniej jedna krowa jest czarna co najmniej z jednej strony”.

***

– Dlaczego faceci nie zapadają na chorobę wściekłych krów?
– Bo faceci to świnie.

***

W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
– Mućka, powiedz co!
– Nic z tego. Ja mówię tylko w Wigilię.

***

Siedzi zając i koń na gałęzi, na drzewie. Przechodzi krowa i tez chce sobie tak posiedzieć. Wdrapuje się na drzewo i mówi do zająca:
– Ty zając, posuń się.
– Nie mogę, bo musiałbym konia zwalić.

***

Spotyka zajączek krowę. Gwarzą sobie chwilkę aż tu zajączkowi wymyka się „bączek”. Krowa na to:
– Fuj! Taki duży i puszcza bąki przy damach!
– A ty? Taka duża i bez biustonosza?!

***

– Jak zginęła blondynka pijąca mleko?
– Krowa niespodziewanie usiadła.

***

Babcia lamentuje, że krowa uciekła jej z pastwiska. Na to wnuczek: „Spoko, babciu! Daleko nie ucieknie. Przecież rano spuściłaś z niej paliwo!”

***

– Czym się różni krowa od traktora?
– Jak traktor nawali, to stoi a jak krowa, to idzie dalej.

***

Idą dwie blondynki przez wieś. Jednej z nich nagle przypomina się smak mleka i pyta się drugiej:
– Wiesz skąd się bierze mleko?
– Od matki – odpowiada.
– Idiotko! Mleko pochodzi od krowy.
– Phi. To już twoja sprawa jak nazywasz swoją własną matkę.

***

Dwie krowy plotkowały ze sobą:
– Ostatnio Krasula schudła, wiesz czemu?
– Podobno jadła tylko czterolistną koniczynkę.

***

Francuz, Anglik i Polak złapali złotą rybkę, która w zamian za uwolnienie, obiecała spełnić po jednym ich życzeniu.
– Ja mam taką brzydką i starą żonę – mówi Francuz – chcę mieć ładną i młodą.
– Na mnie szef w pracy się zawziął – mówi Anglik – daj mi nową pracę z wyższą pensją.
– A mój sąsiad ma stado krów – mówi Polak – spraw, aby mu te krowy pozdychały.

***

Socjalizm: masz dwie krowy. Rząd jedną ci zabiera i daje twojemu sąsiadowi.
Komunizm: Masz dwie krowy. Rząd zabiera ci obie i wydziela ci mleko.
Nazizm: Masz dwie krowy. Rząd cię zabija i zabiera ci krowy.
Kapitalizm: Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka.

***

– Mamo, jaka jest różnica między bykiem a buhajem?
– Byk to mąż krowy, a buhaj to, powiedzmy, kolega tatusia.

***

Polak i Rus wylądowali na niemieckiej ziemi, aby Niemcy ich nie rozpoznali założyli na siebie skórę krowy. Niemcy znaleźli tą „krowę”, zaprowadzili do obory, dali sianka i poszli. Rus mówi:
– Polak, zamienimy się miejscami?
– No dobra.. Hahahaha!
– Z czego się śmiejesz?
– Szykuj d**ę, bo Niemcy byka prowadzą.

***

Przychodzi krowa do lekarza i cały czas się śmieje:
– Co Pani jest? – pyta lekarz.
– Zawsze jestem taka po trawie.

***

Krowa to zwierzę roślinobójcze.

***

Jadą dwie blondynki na targ po zakup krowy. Gdy ją kupiły, to zaczepiły ją o hak i wyruszyły w drogę powrotną. Wyjeżdżają na ulicę i jadą 40 km/h. Nagle jedna blondynka mówi do drugiej:
– Ej przyśpiesz.
– Okej.
Przyśpieszyły, jadą 70 km/h zapominając, że mają krowę na haku. Nagle przyśpieszają do 120 km/h. W końcu krowie wpada mucha do oka i zaczyna mrugać. Blondynka to widząc, mówi do drugiej:
– Zwolnij trochę, bo krowa będzie wymijać.

***

Wchodzi chłop do obory, patrzy – leży krowa pęknięta. „Jedyna żywicielka rodziny stracona!” pomyślał z rozpaczą, wziął się i powiesił pod sufitem.
Wchodzi żona chłopa do obory. Patrzy – leży krowa pęknięta, chłop wisi nieżywy pod sufitem. Pod wpływem szoku bez wahania przerzuca powróz przez belkę i nuże – powiesiła się obok chłopa.
Wchodzi starszy syn do obory. Patrzy – leży krowa pęknięta, a nad nią dyndają jego rodzice. Zrozpaczony bez chwili zwłoki dołącza do grona wisielców.
Wchodzi młodszy syn do obory. Patrzy – leży krowa pęknięta, tuż nad nią jego rodzina już sztywna. Załamany tragedią już ma się powiesić, gdy z zakłopotaniem zauważa, że nie ma już miejsca. „To nic” – myśli – „utopię się w stawie”.
Gdy dociera nad staw i właśnie zamierza się rzucić w czarną toń, z wody wynurza się piękna rusałka.
– Co robisz, piękny młodzieńcze? – pyta.
– Topię się! Nasza krowa pękła, rodzice i brat nie żyją, na co mi sierocie żyć dalej na tym świecie.
– Proszę, nie rób tego. Świat jest naprawdę piękny. Jeśli poniechasz swego zamiaru, spełnię twoje najskrytsze marzenie.
Młody zastanowił się przez chwilę, omiótł wzrokiem ponętną postać rusałki i lekko zmieszany zagaduje:
– Wybacz, piękna rusałko moją śmiałość. Ale jeśliby moje życzenie dotyczyło obcowania z tobą, spełniłabyć je?
– Ależ oczywiście, mój drogi – odpowiada rusałka.
– A gdyby w grę wchodziło pięć numerków – pyta czerwieniejąc na twarzy – dałoby się?
– Jak najbardziej!
– A dwadzieścia razy pod rząd? – niedowierza młodzian.
– Z prawdziwą rozkoszą!
– Ale nie pękniesz? Jak krowa…

***

Spotykają się dwie krowy w rzeźni i jedna pyta druga:
– Ej, a ty tu pierwszy raz?
– Nie k**** drugi.

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Julia

    11 lipca 2014 o 17:21

    Nawet śmieszne HAHAHHA