RSS
 

Do wystawy krowę trzeba odpowiednio przygotować.

28 cze

W Polsce organizowanych jest wiele wystaw bydła, głównie mlecznego. Często z zachwytem spoglądamy na prezentujące się na ringu prawdziwe damy. Wszystkie czyściutkie, zadbane, z pojemnymi wymionami, lśniące… Wtedy myślimy, że krowy od których pijemy mleko mają takie życie na co dzień. Rzeczywistość zwykle okazuje się być inna. Nasze żywicielki (nawet championki) nie wyglądają tak zawsze. W oborach snują się zabrudzone, bez chęci życia. Dlaczego więc na wystawach są zupełnie inne? Przyczynia się do tego szereg kosztownych zabiegów wykonywanych przez miesiąc przed planowaną wystawą, fachowo zwanych fittingiem.

Na samym początku wybiera się najodpowiedniejsze sztuki, czyli te zdrowe, z doskonałym wymieniem, zadbanymi racicami (regularna korekcja racic obowiązkowa!), dobrą postawą i kondycją. Przygotowania zaczyna się od ustalenia odpowiedniej diety i nauki poruszania po wybiegu, z nałożonym kantarem i w odpowiedniej pozycji (głowa na wysokości linii grzbietu). Należy też przyzwyczaić krowę do ludzi oraz otaczającego ją hałasu. Większość hodowców wysyła swoje zwierzęta do serwisów pielęgnacyjnych, które wykonują tą robotę za nich. Nawet 2 tygodnie przed pokazem dba się o czystość krowy, kąpie się ją kilkakrotnie w ciągu tygodnia. Używa się do tego szamponów dla zwierząt lub dla ludzi-alergików oraz szczotki ryżowej. Wówczas usuwa się też woskowinę i bród nagromadzony w uszach przy pomocy miękkiej szmatki (w żadnym wypadku nie wolno wlewać wody do uszu!). Ostatni tydzień przed wystawą obserwuje się, ile godzin trwa napełnienie tylnych i przednich ćwiartek wymienia, aby nie wyciekało z nich mleko, a wymię wyglądało optymalnie. W ostatnim tygodniu dokonuje się strzyżenia, które wcale nie jest takie proste. Klatkę piersiową strzyże się na długość 3 mm, tak aby były wyraźnie widoczne żebra; nogi od stawu skokowego do racic –  1,5 mm, aby uzewnętrznić budowę stawu skokowego; sierść na głowie, szyi i części ogona – 1,5 mm; wymiona i żyły mleczne na brzuchu – 0,25 mm, tak aby ich budowa była dokładnie widoczna. Dodatkowo wymiona smaruje się maściami. W przeddzień wyceny wieczorem ponownie kąpie się krowę, a w nocy pilnuje, by się nie zbrudziła. Przed samym wyjściem na ring krowom myje się kolana, całe ciało natłuszcza olejem rzepakowym lub spirytusem i preparatami nabłyszczającymi, tapiruje ogon i stawia się linię grzbietu lakierem. Krowa zawsze prezentuje się z napełnionym wymieniem.



Wszystkimi czynnościami upiększającymi zajmuje się fitter. Zawód ten istnieje w Polsce od 2008 roku. Usługa fittingu w PFHBiPM to wydatek 216 zł/szt. Dodatkowo hodowca ponosi koszty zakupu mydła, lakieru, oliwek itp. Przykładowo profesjonalny lakier kosztuje ok. 100 zł. Wszystko tylko dla prestiżu, niewielkiej sumy pieniędzy i nagród sponsorów np. porcji nasienia, maści do wymion, dodatków paszowych.

Moim zdaniem, to głupota. Przez cały rok krowy chodzą brudne, a później nagle się otacza je „troską” tylko po to, żeby zarobić. :(

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Ciekawostki :)

 

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Bartek

    29 czerwca 2016 o 17:13

    Prawdziwy gospodarz powinien tak dbać o swoje zwierzęta na codzień.